I
Róża z jeżem spierali się
czyje kolce piękniejsze są.
Lustro im powiedziało, że
wie, kto rozstrzygnie to:
"Trzeba znaleźć kaktusy. Tak!
Sto kolczastych, zielonych wież".
"Muszę ruszyć w daleki świat"
pomyślał mały jeż.
Ref:
Powędrowali na pustynię róża oraz jeż.
Przez całą drogę piekło słońce i nie padał deszcz.
I na dodatek parzył piasek. Już im brakło tchu.
I nie spotkali nigdzie tych kaktusów stu.
II
Róża zwiędła, zapłakał jeż,
bo nie mieli już więcej sił.
Taki to niewesoły kres
wędrówki owej był.
Ktoś zdziwiony przystanął gdy
na spacerze zobaczył jak
ścieżką jeż z różą sobie szli.
Oj dziwny, dziwny świat.
Ref:
A oni właśnie już wracali. Nie kłócili się.
Na kolcach mieli kurz i słońce. Wszystkie drogi złe.
I nagle jakby się uśmiechnął do nich stary park.
Kolczasty, piękny jak marzenie, kasztan spadł. |