Moja mama jest artystk±
¦piewa lepiej niż w operze
Zwłaszcza kiedy walczy z nitk±
Albo wtedy kiedy pierze
I ja często ¶piewam z mam±
Lubię wspólne z ni± ¶piewanie
Duet z nas wprost nie z tej ziemi
Choć ma tato inne zdanie...
Moja mama to ma głos
Że z podziwu miauczy kot
A z wrażenia wyje pies
Tato, tato, nie krzyw się
Moja mama to królowa
Pełna ciuchów cała szafa
Lubię w szafie pobuszować
Razem z mam± jestem dama
A najbardziej, gdy do sklepu
Wpadn± naraz obie panie
Ileż ¶miechu i rado¶ci
Choć ma tato inne zdanie
Moja mama to ma gust
Umie stroić się i już
I ja przy niej kształcę się
Tato, tato, nie krzyw się
Moja mama gospodyni
Ileż wrzawy w domu czyni
Kiedy z mam± gotujemy
W kuchni szalejemy
Czysto¶ć to jest mamy konik
A porz±dki i sprz±tanie
To zbiorowy obowi±zek
Choć ma tato inne zdanie...
Razem z mam± ¶cieram kurz
A ty dywan tato złóż
Wytrzep, nie oszczędzaj się
Tato, tato, nie krzyw się |