Moje góry to wieżowce Manhattanu
A Piotrkowska to ciut płaskie, ale własne ? są Krupówki
Tramwaj zwany city runner to właściwie tez kolejka
I już Widzew sięga miana Gubałówki
Jestem góralką z Łodzi
Bo tu nie o to chodzi
By wokół były turnie
Ale by wesoło ? znaczyło wesoło!
Wesoło ? a nie durnie
I żeby tańczyć,śpiewać
Nie wtedy kiedy trzeba
Nie wtedy kiedy kupią
Ale gdy wesoło ? bo w sercu wesoło
Wesoło ? a nie głupio!
Moje góry to są chmury wyobraźni
Która zmienia ? od niechcenia
Kamienice na bacówki
A spotkanie się z baranem równie bardzo spodziewane
Wszędzie jak i w okolicach Gubałówki
Jestem góralką z Łodzi
Bo tu nie o to chodzi
By wokół były turnie
Ale by wesoło ? znaczyło wesoło!
Wesoło ? a nie durnie
I żeby tańczyć,śpiewać
Nie wtedy kiedy trzeba
Nie wtedy kiedy kupią
Ale gdy wesoło ? bo w sercu wesoło
Wesoło !
Jestem góralką z Łodzi
Bo tu nie o to chodzi
By wokół były turnie
Ale by wesoło ? znaczyło wesoło!
Wesoło ? a nie durnie!! |